niedziela, 11 lutego 2018

Foto historia...

Jak często zdarza Wam się sięgać do zdjęć zapisanych na komputerze ?
A jak często Wasze wspomnienia zapisane na komputerowym dysku
 przepadały wraz z jego awarią ?

Nie da się ukryć, że najlepszą i najwygodniejszą formą
zachowania i przeglądania zdjęć są namacalne albumy fotograficzne.

Takie do których można sięgnąć w każdej chwili, które można
dotknąć i zestawić w jakąś chronologiczną całość a także takie które można
 przekazać na pamiątkę kolejnemu pokoleniu.

 Własnie w tym miejscu chcę Wam opowiedzieć jak można wygodnie
 i absolutnie według własnych preferencji stworzyć album ze zdjęciami.
A to wszystko bez wychodzenia z domu :-)

Marka Saal Digital
 należy do wiodących europejskich producentów fotoproduktów, właśnie od nich 
pochodzi mój foto album o którym Wam poniżej opowiem.







W ofercie Saal Digital oprócz foto książek znajdziemy
również fotokartki, fotoobrazy, plakaty, gadżety. Możemy też zamówić odbitki.

Ogromną cechą wyróżniającą te produkty jest BARDZO wysoka jakość.



Żeby móc zaprojektować własną foto książkę najpierw należy 
wejść na stronę Saal Digital, o tu : klik i pobrać darmowy program do projektowania.
Myślę, że każdy poradzi sobie z jego obsługą, jest bardzo intuicyjny i czytelny.

Po zainstalowaniu programu mamy dostęp do wyboru produktu, 
do poszczególnych jego cech, takich jak kolor okładki, format, ilość stron itp.
Podczas wyboru mamy od razu podgląd na cenę, także mamy wybór ile
ostatecznie będzie nasz produkt kosztował. Jeżeli założymy sobie
jakąś cenę czy limit to możemy tak manipulować poszczególnymi
cechami żeby się w danej kwocie zmieścić.

Przy tworzeniu foto albumu macie ogromne możliwości.
Możecie wybrać tło, układ zdjęć, format, możecie dodać opisy,
korzystać z clipartów których jest mnóstwo na każdą okazję.

Dzięki temu można stworzyć Album ze zdjęciami dziecka
ozdabiając je kolorowymi zwierzątkami, czy jako tła użyć pastelowych kolorów,
wykonać pamiątkowy album ze zdjęciami z Bożego Narodzenia i ozdobić
strony świątecznymi motywami albo zrobić album ślubny do którego dodacie
 romantyczne przypisy czy ramki.




Ja się zdecydowałam na album przedstawiający to czym się zajmuję
dlatego jego format jest prosty "czysty" żeby w pełni oddać charakter 
tego co najważniejsze w mojej pracy - czyli zdjęcia :-)







Wybrałam format 19 x 19 twardą okładkę o nazwie "białe płótno" 
która wygląda bardzo elegancko oraz 26 stron i zdjęcia na papierze matowym.
Jeżeli chcecie żeby Wasz album nabrał jeszcze większego sznytu to
istnieje opcja watowania okładki (u mnie bez) co oznacza, iż obie strony
albumu będą wypełnione watą i nabiorą jeszcze większej szlachetności w wyglądzie.

Jak widzicie można dowolnie podpisać okładkę oraz grzbiet ! w ten sposób 
album stojąc na półce będzie podpisany zgodnie z tematem zdjęć. 














Zdjęcia "umieszcza" się na zasadzie przeciągnięcia, a na każdej stronie 
możemy sobie zrobić dowolny układ, od jedengo zdjęcia na całej stronie
po 2,3,4 albo i 6 czy więcej :-)


















Jak już będziecie mieć przyjemność projektowania za sobą
wystarczy kliknąć "dodaj do koszyka" i opłacić zamówienie i 
tutaj są dwie opcje : poprzez PayPal oraz kartę kredytową, a to dlatego,
że nasz produkt będzie drukowany w Niemczech i stąd też wyruszy do nas
w drogę. Made in Germany jednym słowem :-)

Sam proces tworzenia mojego foto albumu trwał od poniedziałku, a już
w środę miałam informację o wysyłce, także bardzo szybciutko i sprawnie.
W piątek zapukał do moich drzwi Pan Kurier :-)

Foto ksiażka dotarła bardzo dobrze zabezpieczona, w gąbczastej kopercie
 plus opakowanie wierzchnie z grubego kartonu, który chronił przed zagnieceniem.


Czy jestem zadowolona z jakości wydruku moich zdjęć ? BARDZO !
Odwzorowanie kolorów idealne, ostrość świetna, plus grubość stron - tu muszę
napisać więcej, ponieważ każda strona albumu to właściwie gruba KARTA
nie kartka (na prawdę robi niesamowite, profesjonalne wrażenie) plus papier matowy
 wydruku chroni przed efektem odbitych palców.


















Myślę, że absolutnie warto zainwestować w taką foto książkę.
Jeśli posiadacie piękne zdjęcia z sesji maluszka czy ślubnej, macie szczególne
wspomnienia zamknięte w zdjęciach ale brakuje Wam do nich idealnej oprawy to
z czystym sumieniem polecam Saal Digital
Nie zawiedziecie się !




środa, 10 stycznia 2018

Karczochy - przepis...

Karczochy.
 Niewątpliwie piękne warzywo.
 Smaczne, szczególnie jego serce.

I o ile większość kojarzy go 
z restauracyjnych dań lub wersji 
marynowanej, o tyle jak już świeży wpadnie
w nasze ręce to zazwyczaj nie wiemy jak się z 
nim obchodzić.


Karczoch jest jeszcze mało dostępny
w naszym kraju.

Swoje pierwsze egzemplarze przywiozłam z Danii.
Były piękne, duże, jędrne.

W Polsce jedyne miejsce w mojej
okolicy w którym można było
je dostać to Makro.

Ale wczoraj udało mi się je
kupić w Lidl :-)

Nie są ani wyjątkowo duże ani ładne.
Ale nie wahałam się ani minuty.

Dziś pokażę Wam
jak je przygotować do jedzenia.

Podam też przepis który sama stosuję.
I opowiem w jaki sposób się je 
zjada - bo to też nie jest oczywiste :-)

















zaczynamy od skrócenia łodygi
 (po upieczeniu ta część też jest jadalna)
Odrywamy dwa "piętra" dolnych liści.
Obieramy obierakiem łodygę




teraz odcinamy czubek karczocha
po czym kroimy wzdłuż na pół



karczochy polewamy oliwą z każdej strony
(najlepiej wmasować oliwę rękoma)
Solimy i pieprzymy z obydwu stron



Układamy w naczyniu na papierze do pieczenia, podlewamy
wodą (szklanka) przykrywamy folią aluminiową
i wstawiamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika.
Pieczemy 45 minut (15 min przed końcem zdjąć folię)





Po wyciągnięciu z pieca usunąć łyżeczką środek
(tam jest taka włosowata część)

Jak jeść :

odrywamy każdy listek i dolnymi zębami :-)
zsuwamy miąższ do buzi, resztę wyrzucamy.

Serce karczocha to ta dolna część, którą
najlepiej zostawić sobie na koniec.

Karczochy z Lidl nie dadzą nam 
wyjątkowych doznań
(są za małe i za mało mięsiste)
ale warto sobie spróbować je przyrządzić
 - nawet z czystej ciekawości :-)

A jak kiedyś traficie na duże i 
piękne, to już będziecie wiedzieć
co z nimi robić :-)


Dajcie znać co myślicie o 
karczochach i czy spróbujecie.


sobota, 30 grudnia 2017

Żegnaj 2017...

Losy tego miejsca bardzo często się ważyły...nawet teraz, wraz z końcem roku
 kiedy nadchodzi czas podsumowań myślałam o pożegnaniu...

Jednak coś ciągle mnie powstrzymuje przed kliknięciem "usuń bloga"









Może to dobra energia tych kilku osób, które wciąż lubią to miejsce,
może żal przed skasowaniem czegoś, co tak naprawdę odkryło
we mnie pasję, co napędziło machinę wielkich (dla mnie)
sukcesów i nowych doświadczeń.

Nie wiem...może to suma tych wszystkich zdarzeń.

W każdym razie kolejny raz myśl o 
zamknięciu pewnego rozdziału znowu się oddaliła
po tym jak natrętnie wróciła...i pewnie nie raz 
jeszcze powróci.

Jak długo będę się jej opierać ?
nie wiem...







Mijający wirtualny rok - jak to zwykle bywa, to zbiór
słodko - gorzkich przemyśleń.

Dziwne postawy ludzi, zwodzenie, umniejszanie czyjejś pracy. 
Kłamstwa, układy i układziki.
Plotki i brak samodzielnego myślenia
(bo łatwiej uwierzyć w stek bzdur niż samemu zweryfikować
swoją dobrą i życzliwą relację z daną osobą).

Mam też wrażenie, że wiele osób przez ten rok myliło
wiarę w siebie z zuchwałością, pewność siebie z pychą.
Posiadanie własnego zdania z chamstwem.

Uważało też, że ma monopol na to co robią, w 
momencie jak ktoś chciał robić to samo, cała
deklarowana miłość do świata znikała.
Za to pojawiła się pycha...













Pomimo tych gorzkich wniosków, są też te 
napawające nadzieją, że jednak nie
wszystko jest zgniłe i spleśniałe.

Że ci co zostali są warci dobrych myśli,
a ci co zostali odrąbani lub odrąbali się na własne 
życzenie są już emocjonalnie daleko od nas.

I niech sobie będą, niech im się dobrze powodzi,
niech będą szczęśliwi i zdrowi.




























♥ ♥ ♥


Przyjaciel, dobrzy znajomi, osoby, które
tak zwyczajnie są ponad wszystko co złe, 
to jest to co na prawdę ma wartość.

I tego będę się trzymać przez kolejny nowy 
rok i tego życzę Wam.

Niech Was otaczają dobrzy ludzie,
niech mówią Wam prawdę, nawet gorzką 
- to zawsze lepsze niż chować urazę.

Niech cieszą się Waszym szczęściem i dzielą Wasze smutki.

Więcej empatii nam wszystkim życzę, mniej pychy i 
zuchwalstwa, więcej szczerości i dobroci.

I patrzmy dalej niż czubek własnego nosa,
i próbujmy zrozumieć zanim osądzimy.

To jest też lekcja na nowy rok do przerobienia
dla mnie.

Mimo, że wiele osób doświadczyło mnóstwa 
dobra ode mnie, zupelnie bezinteresownego,
zupełnie po za afiszowaniem się tym,
to ja też mam swoje za uszami.

Dlatego Roku 2018 - y
pokładam w Tobie nadzieje na lepszy świat i 
lepszą JA.



SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !







środa, 6 grudnia 2017

Pomysły na słodkie prezenty...

Myślę, że mimo ogromnej dostępności dóbr wszelakich wiele
 z nas jako prezent świąteczny wybierze coś - jak to sie ładnie mawia - "Home Made".

Podarunki w postaci domowych powideł, nalewek, ciasteczek, 
pachnącego pasztetu czy czekolady to zawsze dobry pomysł na prezent, 
albo dodatek do prezentu czy miły gest podczas świątecznych uroczystości.

Nie raz dostawaliśmy pięknie opakowany prezent do zjedzenia 
i wiecie co ?
myśl, że ktoś włożył w taki podarunek serce, wysiłek
sprawiała, że smakowało podwójnie.

Niejednokrotnie sami robiliśmy takie pyszne niespodzianki i
jako estetka zawsze dbałam o piękną oprawę "Home Made" wyrobów.

Dziś, chcę Wam pokazać kilka takich słodkich pyszności oraz 
skąd wzięła sie ich wspomniana piękna oprawa.




Czekolada do rozpuszczenia w gorącym mleku

Czekoladę należy przelać do przezroczystych plastikowych kubeczków
(koszt takiego kubeczka to 50 groszy :-))
wetknąć drewnianą łyżeczkę (90 gr)
poczekać aż zastygnie, następnie nakleić naklejkę (80 gr)
i zapakować w wąską torebkę w gwiazdki (1,10 zł)
Przewiązać wstążeczką i gotowe !

Koszt : 3,30 zł a efekt WOW ;-)








Inspiracja na zestaw prezentowy

do słodkich upominków można dodać coś jeszcze, np.
butelkę wina czy tak jak poniżej piękną
ściereczkę kuchenną

Do czekolady na łyżeczce można dołączyć
śliczną małą buteleczkę
do której możemy wlać mleko do czekolady na gorąco ;-)
lub napełnić ją domowym syropem do kawy
czy rozgrzewającą nalewką










Tabliczka czekolady ♥ 

wszelkie czekolady z niewielkich manufaktur
lub taka domowej roboty z dodatkiem suszonych owoców
czy płatków chilli 
zawsze ucieszy amatora czekolad.






Pudełeczko pełne słodkich ciasteczek

po brzegi wypełnione słodyczą domowej roboty.
Pudełko z okienkiem przez które widać ciasteczka plus
ozdobna wstążka i gotowe.

Serduszka wycięte serduszkową foremką
Stempel z choinką oraz zawieszka prezentowa to
taki miły akcent...




Zestaw dla wymagających ;-)


Można się też pokusić o bardziej okazały zestaw jadalnych prezentów 













Idealny prezent dla herbaciarzy

Z tak pięknie opakowanej herbaty ucieszy się każdy.
Wystarczy do dekoracyjnej puszki  nasypać gotową herbatę lub
storzyć mieszankę samemu.




Wszystkie te produkty plus wiele więcej jak ozdobne stemple na przykład
i etykiety czy mnóstwo naklejek znajdziecie w




sklep, który serdecznie Wam polecam 
(Agata - właścicielka cudnie pakuje zamówienia :-) )

sobota, 7 października 2017

Krasilnikoff i...ja

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z blogiem, a był
to 2014 rok, nawet przez myśl mi nie przeszło, że kiedyś,
dla jednej z wiodących duńskich marek będę robić zdjęcia...

Bo o tym dziś właśnie chcę Wam napisać.

Kiedy marka Krasilnikoff pierwszy raz
zwróciła się do mnie z propozycją współpracy
byłam pewna, że się pomylili :-)

Trudno było mi ogarnąć myślami to co 
wtedy czułam.

Taka Kamila z Polski, kompletna amatorka,
z aparatem któremu stuknęło już 10 lat.

Bez profesjonalnych narzędzi, sprzętu, za to
z pasją, jakimś własnym poczuciem estetyki
i głową pełną pomysłów.

Taka Kamila, 
która zaczynała wicie gniazda grubo po 30-tce,
z naczyniami z duralexu i marzyła o
pięknej porcelanie i dodatkach do domu,
które nie były wtedy w jej zasięgu.

To chyba zwieńczenie mojej wirtualnej "kariery".
Sukces, który może być inspiracją również dla 
ciebie !

Warto marzyć, warto się rozwijać,
warto być cierpliwym, konsekwentnym 
i pracowitym.

Poniżej okładka
zimowego katalogu marki Krasilnikoff
do którego miałam przyjemność zrobić zdjęcia.
Kliknijcie na podany link, a przeniesie on
Was do katalogu.

Mam nadzieję, że Wam się spodoba :-)













wtorek, 19 września 2017

Rabat do sklepu Vanille Mynte i Djeco - ulubiona marka mojej córki...

Są takie marki dla dzieci,
które nie tylko bawią, ale też rozwijają i uczą.

Djeco to francuska firma, która powstała w latach 50-tych.
Od tego czasu niezmiennie zachwyca jakością i pomysłowością.
Przepiękne ilustracje kolorowanek czy zestawów kreatywnych to
efekt współpracy z najlepszymi ilustratorami.

Gama produktów Djeco jest bardzo szeroka.
Znajdziecie w ich ofercie zabawki z drewna, zestawy kreatywne,
gry, puzzle, notesiki i wiele innych rzeczy rozbudzających fantazję dzieci.

Moja córka kocha Djeco.
Pierwsze puzzle kupiłam jej jak miała 2 latka i mimo
baaardzo intensywnego używania wciąż
wyglądają jak nowe. 


Zapraszam do zapoznania się z ofertą marki Djeco
w sklepie 




Na cały asortyment
(m.in. Greengate, Ib Laursen, Maileg, Djeco)

macie RABAT -20%
(na nieprzecenioną kolekcję)
ważny już tylko do piątku!

HASŁO : Happy